-To jest Mateusz, Filip, Marcel i Igor- powiedział
-Cześć wszystkim. Jestem Lena –uśmiechnęłam się –a ten w rogu to kto??
-To Dawid –powiedział Kuba
Podeszłam do niego i w pewnym momencie zrobiło mi się jego szkoda .
-Coś się stało ?-zapytałam
-A nic takiego-odpowiedział Dawid
-Widać po tobie że coś się stało, więc gadaj –powiedziałam lekko podnosząc głos
-Naprawdę chcesz wiedzieć ?-zapytał
-Tak i się nie wywiniesz –powiedziałam z lekkim uśmiechem na twarzy
-Mój dziadek dostał zawału serca i się o niego martwię. Od paru dni jest w śpiączce ,ja i moja rodzina boimy się że już się nie obudzi.-powiedział to ze smutkiem. Łezka zakręciła mi się w oku .Podeszłam do niego bliżej i pocałowałam go w policzek.
-A to za co ?-powiedział Dawid
-Żebyś tak bardzo o tym nie myślał ,żebyś się w końcu uśmiechnął –powiedziałam to z uśmiechem –przyznaj ,pomogło choć trochę?
-Szczerze ?-zapytał
-Tak –odpowiedziałam
-To było naprawdę miłe –uśmiechnął się –widać pomogło ,a tak ogólnie to jestem Dawid ,a ty?
-Już wiem jak masz na imię heh. Jestem Lena -powiedziałam i popatrzyłam na Kubę Zorientował się kto go przedstawił i podszedł do chłopaków .
-To ty mnie przedstawiłeś Lenie ,prawda? –zapytał się Dawid Kubę
-Tak ,to chyba nic złego ,zresztą sama spytała- odpowiedział Kuba
-Dobra mniejsze o to –powiedział Dawid –wypatrzyliście jakieś fajne dziewczyny?
-Jak na razie nie patrzyliśmy-odpowiedział za wszystkich Mateusz –rozmawialiśmy ,a ty? Rzuciła ci się jakaś w oczy ?
-Też jeszcze nie patrzyłem –odpowiedział Dawid Przyszła do nich Lena i zaczęli rozmawiać.
-Nie chciałabyś zatańczyć? –zapytał Marcel
-Czemu nie ,przecież po to tutaj przyszłam –uśmiechnęłam się do niego i poszliśmy tańczyć ,tańczyło się naprawdę fajnie. Dawno nie miałam takiej rozrywki ,mogłam w końcu poczuć że żyję ,ze nie jestem na szarym końcu. Tańczyłam z Marcelem chyba z 30 min. Potem podszedł jeszcze Igor ,Filip, Mateusz i Kuba . Była już 3 nad ranem ,nie chciało mi się iść do domu .Kuba zaproponował ,żebym przespała się u niego ,nie miałam nic przeciwko, jego dom znajdował się nie daleko klubu. Przed klubem pożegnałam się z chłopakami ,tylko zauważyłam że Dawida nie ma ,Igor powiedział mi wtedy że poszedł wcześniej bo źle się poczuł .Zaczęłam się martwić ale nie za długo, myślałam bardziej o obolałych stopach i nogach. Kuba to zauważył i wziął mnie na ręce i tak niósł aż do jego domu .
-To ty pójdziesz do mojego pokoju ,a ja będę spał na sofie, Ok?- zapytał mnie
-Jeśli chcesz możesz spać ze mną ,nie przeszkadza mi to ,wiem że też dużo tańczyłeś i musisz być zmęczony ,a na twardej sofie nie pozwolę ci spać-powiedziałam to z uśmiechem na twarzy
-Jak chcesz. Na górze pierwsze drzwi po prawej to mój pokój ,a jeśli chcesz iść do łazienki to 2 drzwi po przeciwnej stronie-powiedział
-Tak chce, abyś ze mną spał ,oczywiście jako przyjaciele –uśmiechnęła się –to daj mi jakąś twoją koszulę to się przebiorę
-Poczekaj już ci daje –powiedział Kuba szukając w szafie jakiejś za dużej bluzki- masz, będzie trochę duża, ale nic innego nie mam
-Nic nie szkodzi, idę się przebrać –powiedziałam W łóżku zaczęli rozmawiać o sobie, o kolegach, o wspólnych zainteresowaniach i poszli spać .O 12 rano obudził ich dzwonek do drzwi. Kuba wstał i poszedł otworzyć. W drzwiach stał …
********
To jest już 2 rozdział <3 Według mnie troche nudny,ale potem postaram sie dać troche akcji. Jak myślicie kto stał w drzwiach?
Czytasz =Komentujesz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz