W łóżku zaczęli rozmawiać o sobie, o kolegach, o wspólnych zainteresowaniach i poszli spać .O 12 rano obudził ich dzwonek do drzwi. Kuba wstał i poszedł otworzyć. W drzwiach stał Dawid. Wtargnął się do domu i poszedł do sypialni Kuby. Nie wiedział że spotka tam Lenę ,wycofał się na korytarz i spytał się Kuby co ona tu robi. Opowiedział jemu wszystko co stało się po jego odejściu z klubu. Kuba w końcu nie wytrzymał i musiał się zapytać Dawida dlaczego tak wcześniej wyszedł, nie wierzyłem mu bo za długo go znam.
-Co Ci się stało wczoraj, o tak byś nie wyszedł z klubu .- powiedział Kuba
-Ale naprawdę nie dobrze się czułem i musiałem wyjść-odpowiedział Dawid
-Stary, za długo Cię znam żebyś mi to wmówił, Lena może i by uwierzyła w takie bajeczki ale ja nie - odpowiedziałem lekko podnosząc głos
-Ale obiecaj że nikomu nie powiesz- powiedział Dawid
-To mi nie ufasz? -zapytałem podnosząc brwi do góry
-Ufam, ufam Ci ,ale są różne sytuacje- odpowiedział
-Dobra to o co chodzi? -zapytałem
-Na tej imprezie jak rozmyślałem o dziadku to zauważyłem, że jakaś mi się dziewczyna przygląda .Zanim przyszedłeś z Leną do klubu to ona w końcu do mnie podeszła i zaczęła tańczyć erotyczny taniec koło mnie. Wypiłem wtedy trochę drinków i ze 2 piwa i nie myślałem co robię. Byłem strasznie pijany, zaczęliśmy się całować ,potem poszliśmy do basenu i jakoś, tak no… byliśmy nadzy. Otrząsałem się trochę i zrozumiałem co zrobiłem, leżała na leżaku cała naga ,tak samo jak ja. Przypomniało mi się co zrobiłem 10 minut temu … Możesz się chyba domyśleć. Ubrałem się i poszedłem wtedy do środka do tego kąta, potem przyszliście i wiesz co było później .-opowiedział Dawid
-Rozumiem cię stary ,dobrze że mi to opowiedziałeś. A byłeś ubezpieczony ,bo potem babka może osądzić cię o zrobienia jej dziecka.- powiedział Kuba
-Właśnie tego nie pamiętam-posmutniał
-Dobra nie mówmy o tym już co było minęło, życie ciągnie się dalej, nie zmienimy tego co było. A tak wogłóle to po co tu przyszedłeś ?-zapytałem się Dawida
-Chciałem cię wyciągnąć na miasto, na jakieś zakupy czy coś ,ale widzę że jesteś zajęty –uśmiechnął się w końcu Kwiatkowski ,patrząc przez uchylone drzwi na Lenę, która właśnie wstała z łóżka i kierowała się w naszą stronę.
-Ona była zmęczona i usnęła na moim łóżku ,nic się nie wydarzyło między nami .-tłumaczył się Kuba- Jeśli chcesz to może Lena z nami pójdzie na zakupy, ona ma niezły gust –uśmiechnąłem się ,patrząc na Lenę która się właśnie zbliżyła do nas
-O co chodzi chłopaki?- zapytała się Lena
-Dawid zaproponował mi żebym się z nim wybrał na zakupy ,a ja chciałbym żebyś poszła z nami i nam doradziła ,przecież wiesz jaki masz gust jeśli chodzi o ubrania- odpowiedział je Kuba z uśmiechem na twarzy Zamyślałam się chwile i pomyślałam, że to nie jest taki głupi pomysł z tymi zakupami.
-Dobra ale pod jednym warunkiem- powiedziała Lena patrząc to na mnie to na Dawida, który się na mnie patrzył z wyszerzonymi oczami. Obaj nie wiedzieliśmy co wykombinowała ,ale się zgodziliśmy na ten warunek. -To najpierw zawieziecie mnie do domu ja się przebiorę i wrócę do was ,a jeśli będziemy już w centrum i będę chciała pójść do sklepu sama i cos sprzymierzyć ,to nie możecie mnie podglądać. Rozumie się? –zapytałam się chłopaków.
-Dobra –powiedział Dawid
-Ok, to ja się idee przebrać w to co byłam wczoraj ubrana ,a potem idziemy do samochodu i zawozicie mnie do domu –powiedziałam odchodzą od nich kierując się do sypialni Kuby ,gdzie leżały moje ubrania. Po 30 minutach byłam już gotowa, odświeżona i poszłam na dół, zauważyłam chłopaków niecierpliwiących się. Kiedy mnie zauważyli podskoczyli i podeszli do mnie.
-Ile można się przebierać- powiedział Kuba
-I tak to było krótko, bo nie miałam innych ciuchów do wyboru- zaśmiałam się – to co idziemy ?
-Oczywiście –powiedzieli równo chłopaki Wsiadłam do samochodu ,którym kierował Dawid, zawieźli mnie pod dom i kazałam im czekać na mnie .Pobiegłam do domu, wparowałam szybko do mojego pokoju i zaczęłam szukać odpowiednich ciuchów. W końcu wyciągnęłam to:
Wybiegłam z pokoju, po drodze wzięłam ciasteczko i powiedziałam mamie gdzie idę i poszłam w stronę samochodu w którym siedzieli już chłopaki. Wsiadłam do auta i pojechaliśmy do centrum. W centrum jednak…
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wiem strasznie nudny ten rozdział, ale prosze was o komentarze, żebym wiedziała że ktoś to czyta. Wtedy zacznie się robić większa akcja i cos bedzie się działo. Myśle też nad zawieszeniem konta, nie lubie tego robić ale jeśli nie pokarze mi ktoś że czyta tego bloga to zawieszam blog.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz