-Hej- odezwała się dziewczyna
-Hej- odpowiedziałam
-Widzę że jesteś nowa. Jestem Megan ale mów mi Meg, a ty?- posłała mi szczery uśmiech
-Jestem Lena, milo cię poznać- również się do niej uśmiechnęłam. Nagle się do mnie przytuliła, nie spodziewałam się tego ale oddałam uścisk
-Przepraszam- odezwała się Lena, ze smutkiem w oczach
-Nic się nie stało- uśmiechnęłam się do niej
-Do do której klasy będziesz chodzić?
-Do 2e, a ty do której chodzisz?
-Tak samo jak ty- uśmiechnęła się do mnie promiennie- już nie mogę się doczekać lekcji, choć to jest dziwne u mnie, a czy mogłabym z tobą usiąść w ławce?
-Oczywiście.- pomyślałam ze to nie jest w cale zły pomysł, wydaje się być fajną i miłą dziewczyną. Poza tym nie będę siedzieć z chłopakami. Nagle zadzwonił dzwonek. Razem z Meg siadłyśmy Sb na końcu klasy przy ścianie. Przed nami siedział Kuba z Filipem, przed nimi Igor i Marcel, a obok nas w środkowym rzędzie Mateusz z Dawidem. Meg siedziała od ściany, przez co ja musiałam od zewnętrznej strony usiąść, co nie było nawet takie złe. Po lewej siedział Mateusz, choć tyle dobrego. Nauczycielka weszła do klasy, była to starsza pani, na oko około +50 lat. Krótkie brązowe włosy, widać było jej odrosty, stare jakieś ubrania miała na Sb. Widać było także że jest wymagająca, punktualna i surowa. Uczyła polskiego- jeszcze lepiej. Przez cała godzinę mówiła o zasadach jakie panują w szkole, w klasie itp. Szczerze? Nie chciało mi się w ogóle jej słuchać, bawiłam się cały czas palcami lub pisałam liściki z Meg. Myślałam że ta lekcja nigdy się nie skończy, ale nagle zadzwonił dzwonek, nareszcie. W liścikach z nowa koleżanką zaprosiłam ją do siebie- poplotkować, poznać się lepiej. Po wyjściu ze szkoły pożegnałam się z Kubą i wróciłam razem z Meg do mojego domu. Szłyśmy w ciszy, nie wiedziałam co mam powiedzieć, ale na szczęście doszłyśmy już do domu i zaprosiłam ją do środka, do salonu.
-Chcesz się czegoś napić? Coli, wody, soku, herbaty, kawy?- zapytałam się Megan
-Sok wystarczy- uśmiechnęła się do mnie. Poszłam do kuchni nalałam soku pomarańczowego do 2 kubków i wróciłam do salonu. Megan siedziała na kanapie i oglądała mieszkanie.
-Proszę- uśmiechnęłam się do niej promiennie
-Chcesz żebyśmy poszły do mojego pokoju?
-Dzięki i możemy pójść- odpowiedziała Zaprowadziłam ją do mojego pokoju. Otworzyłam drzwi i Megan stanęła jak wryta z szeroko otworzonymi oczami i z otwarta buzią. Na ten widok zaczęłam się śmiać. Megan na początku nie rozumiała z czego się śmieje ale zaraz zdała Sb sprawę jak musiała wyglądać i też zaczęła się śmiać.
-Ale masz zajebisty pokój- dalej rozglądała się po pokoju
-Normalny- dalej się śmiałam i usiadłam na łóżku. Poklepałam miejsce obok mnie żeby usiadła. Powoli podeszła do mnie i usiadła na skraju łóżka. Pokój
Pogadałyśmy, poznałyśmy się, ale ona nie zna jeszcze całej mnie, nikt nie zna i raczej nie pozna. Mam inne oblicze, może i wygladam na uśmiechniętą dziewczynę ale to tylko maska. To co stalo się 2 lata temu, śni i się do dzisiaj. To taka trauma która mnie nie opuści. Ale o tym dowiecie się kiedy indziej . Meg wyszła a ja wyciągnęłam pamiętnik i zaczęłam w nim pisać:
Kochany pamiętniczku, poznała dziś miłą dziewczynę-Megan ale czy mi zaufa?
Ona nie poznała mnie takiej jaką jestem naprawdę. Nikt nie poznał, nawet Kuba…
Do szkoły nie będę chętnie chodziła,
bo… słyszałam jak już o mnie plotkują To nie było miłe
„Jest na świecie taki rodzaj smutku, którego nie można wyrazić łzami.
Nie można go nikomu wytłumaczyć.
Nie mogąc przybrać żadnego kształtu,
osiada ciasno na dnie serca jak śnieg podczas bezwietrznej nocy. ”
Zamknęłam pamiętnik i usłyszałam że ktoś dzwoni do domu. Nie chciało mi się schodzić i otworzyć. Pomyślałam Sb że sam za niedługo pójdzie. Tak jak myślałam poszedł od drzwi, ale po chwili usłyszałam jak ktoś rzuca czymś w moje okno. Nie powiem przestraszyłam się. Ostrożnie wstałam z łóżka i podeszłam do okna zobaczyć kto tam stoi. Wyjrzałam i zobaczyłam …
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Taki nudy rozdział, ale mam wielkie palany na rozwinięcie tego, ale najpierw musze przez te nudne rozdziały przejść. Wyświetleniami sie nie przejmuje bo jest ich naprawde mało, może kiedyś wzrosną? Tego nie wiem.
Pojawiła się nowa bohaterka- Megan- Jest to 18 letnia dziewczyna, Przjaźni się z chłopakami, Jest miła, szczera, pomocna. Tylko ma też 2 strone siebie. Przy Lenie będzie miła, ale wieczorami Pije, Pali, Bierze narkoyki, chodzi na imprezy do rana i ,,szybkie numerki" z przypadkowymi chłopakami. Tak ona wygląda :

Zajebisty blog. Kilka błędów jest, ale nie są zauważalne;) Szkoda że dopiero teraz tutaj trafiłam bo bardzo ciekawie piszesz ;3 Sorry że piszę z anonima ale net słaby a zalogować sie nie chce xd Czekam na nn i pozdrawiam ;*
OdpowiedzUsuń